X


Historia wymaga pasterzy, nie rzeźników.

przyk�ad jest bardzo prosty. Ukazuje on jednak wyra�nie, w jaki spos�b rozr�nie� deiktycznych mo�na u�ywa� do wskazywania poprzednik�w wyra�e� anaforycznych. Anafora obejmuje przenoszenie poj�� zasadniczo przestrzennych w wymiar czasowy kontekstu wypowiedzi oraz przeinterpretowywanie umiejscowienia deiktycz�ego na umiejscowienie w obr�bie uniwersum rozwa�a�*. Poj�cie poprzedniej wzmianki, kt�rym pos�uguj� si� zazwyczaj badacze anafory, dotyczy relacji czasowej zachodz�cej w tek�cie m�wionym mi�dzy wyra�eniem anaforycznym a jego poprzednikiem. Deiktyczny w zasadzie sk�adnik wyra�enia anaforycznego skierowuje uwag� adresata na okre�lon� cz�� tekstu lub kontekstu i niejako poucza adresata, �e tam znajdzie, odno�nik. Oczywi�cie tym, co wyst�puje w tek�cie lub w kontek�cie, nie jest odno�nik jako taki. Odno�nik znajduje si� w uniwersum rozwa�a�, stwarzanym przez tekst struktur� czasow� i maj�cymi narzucon� przez ten�e tekst. Struktura ta ulega ci�g�ym modyfikacjom. To wi�c, �e odno�nik jest umiejscowiony tekstowo, oznacza, �e da si� on odnale�� w uniwersum rozwa�a� uporz�dkowanym
272 r,~ 273
t,. czasowo przez tekst. P�niejsze odniesione u�ycie wyra�enia anafory
cznego wskazuje odno�nik przez umiejscowienie tekstowe poprzedni- ~~ ka. Przypu��my np. , �e w wyra�eniach anaforycznych zaimki tert i tamten oznaczaj� tylko r�nic� blisko�ci czasowej wobec momentu wypo_ wiedzi. Wtedy wyra�enie to zwierz�, u�yte anaforycznie, b�dzie kierowa� uwag� adresata na najbli�szy odno�nik w uniwersum rozwa�a� czyni�cy zado�� sensowi wyrazu zwierz�. Wyra�enie tamto zwierz� b�. dzie odsy�a� do odno�nika tekstowo dalszego (...).
Rzeczywisto�� nie jest taka prosta, jak zdawa�by si� sugerowa� ten przyk�ad. (...) Nie twierdzimy, jakoby anaforyczne u�ycie zaimk�w wskazuj�cych by�o ca�kowicie przewidywalne na podstawie ich u�ycia deiktycznego. Bez wzgl�du jednak na to, czy poszczeg�lne j�zyki u�ywaj� zaimk�w wskazuj�cych anaforycznie, czy te� nie, wa�ne jest jedno: tak zwane przez logik�w uniwersum rozwa�a� (lub punkt odniesienia, por. tom I, 6.6) nie jest po prostu nieuporz�dkowanym zbiorem potencjalnych odno�nik�w, z kt�rych ka�dy jest r�wnie dost�pny w ca�ym tek�cie lub w ca�ej rozmowie. Niekt�re potencjalne odno�niki s� bardziej pierwszoplanowe, ni� inne. O pierwszoplanowo�ci decyduje cz�ciowo niedawno�� wzmianki. Poniewa� sama ta niedawno�� jest poj�ciem deiktycznym i jest tak czy inaczej zakodowana w zaimkach anaforycznych, wi�c anafora w gruncie rzeczy jest oparta na deiktyczno�ci.
Wystarczy jednak chwila namys�u, �eby sobie u�wiadomi�, �e po= tenejalnych odno�nik�w w uniwersum rozwa�a� nie mo�na ponumerowa� wy��cznie, ani nawet g��wnie, wed�ug niedawno�ci i kolejno�ci poprzednich wzmianek. Ograniczenia pami�ci ludzkiej s� tego rodza- ; ju, �e nie potrafiliby�my si� pos�ugiwa� systemem odniesie� anaforycznych z�o�onym z wyra�e� o takim np. znaczeniu: `byt wzmiankowany jako dwunasty od ko�ca' albo `dwunasty byt wspomniany w mniej-, Bzym tek�cie' - chyba �e mieliby�my natychmiastowy dost�p do zapisu wszystkiego, co zosta�o poprzednio powiedziane, albo do wci�� aktua-' lizowanej pami�ci komputera. Tote� porz�dek czasowy, w jakim uni~ wersum czynno�ci zostaje u�o�one przez tekstow� kolejno�� wyra�e� ` odniesionych, jest bardzo kr�tkotrwa�y. Decyduje to o anaforycznym ,�;; u�yciu podstawowego rozr�nienia blisko�ci i odleg�o�ci wobec zerowego punktu kontekstu wypowiedzi.
Co wi�cej, pierwszoplanowo�� w uniwersum rozwa�a� nie jest wy- ~~~ ��cznie spraw� niedawno�ci poprzedniej wzmianki. Jak wskazuje -�
Isard (1975), kiedy w Zoo dziecko wyci�ga r�czk� w stron� Iwa, chc�c pog�aska� zwierz�, kt�re uwa�a za wielkiego, �agodnego kota, dozorca mo�e powiedzie�:
(6) Uwa�aj, on ci� mo�e ugry��
chocia� poprzednio nie by�o o lwie �adnej wzmianki. W tym wypadku lew wyst�puje w kontek�cie wypowiedzi. Mimo, �e forma [on] jest tu nieakcentowana, odniesienie zaimka on mo�na tu �mia�o nazwa� deiktycznym na podstawie niemal nieuniknionego wsp�wyst�powania z paralingwistycznym kierunkiem wzroku i gestem r�ki. Mo�na jednak przytoczy� inne przyk�ady, �wiadcz�ce o tym, �e potencj alny odno�nik bywa pierwszoplanowy w kontek�cie wypowiedzi, cho� nie wyst�puje w sytuacji wypowiedzi i nie by� poprzednio wymieniany przez nadawc� ani adresata. Tak np. znajomemu, kt�rego �ona zgin�a niedawno w wypadku samochodowym, mog� z�o�y� kondolencje s�owami:
(7) Strasznie mn� to wstrz�sn�o, dopiero tydzie� temu j� widzia�em.
Oczywi�cie w takich okoliczno�ciach nie musz� precyzowa�, do czego odnosi si� [to], ani kto jest odno�nikiem zaimka orca. Jak dowodz� podobne przyk�ady, byt mo�e by� pierwszoplanowy w uniwersum rozwa�a�, chocia� poprzednio nie by�o o nim wzmianki. Je�eli zdefiniujemy anafor� w taki spos�b, �e wymaga ona wyst�pienia odpowiedniego poprzednika w tek�cie lub kontek�cie, to oczywi�cie w przyk�adzie powy�szym forma [j�] nie jest anaforyczna. A jednak funkcja tej formy jest chyba taka sama, jak w przyk�adzie
(8) Znam pani� Smith bardzo dobrze: dopiero tydzie� temu j� widzia�em.
W obu przyk�adach, (7) i (8), [j�] odnosi si� do osoby w danej chwili pierwszoplanowej. Poniewa� wiemy, �e ta osoba jest kobiet�, wi�c struktura gramatyczna i leksykalna j�zyka ka�e nam u�y� formy [j�], a nie [go] ani [je].
Wielu badaczy, m.in. Buhler (1934), powiedzia�oby, �e w przyk�adzie (7) odniesienie zaimka ona nie jest anaforyczne, lecz deiktyczne. To bowiem, na co wskazuje ten zaimek, nie wyst�puje w zewn�trznym kontek�cie sytuacyjnym, lecz w intersubiektywnym do�wiadczeniu wsp�lnej pami�ci nadawcy i adresata (por. Crymes 1968, 62-3). Jest je
274 ` 275
".' dnak oczywiste, �e do�wiadczenie intersubiektywne, czyli wsp�lna pa
mi��, stanowi poj�cie og�lniejsze, bez kt�rego nie mo�na wyja�ni� tak�e odniesienia anaforycznego w jego tradycyjnym uj�ciu. Tacy badacze, jak Kristeva (1969) i Barthes (1970), podkre�laj�, �e tak zwan� pospolicie intersubiektywno�� nale�a�oby r�czej nazwa� mi�dzytekstowo�ci�*, poniewa� wsp�lna wiedza u�ywana do interpretacji tekstu sama z kolei jest wytworem i�nych tekst�w (por. Ducrot i Todorow 1972, 446; Culler 1975, 139). Jest to w pewnym stopniu s�uszne, zw�aszcza je�eli mowa o tekstach literackich. Nieca�a jednakintersubiektywna wiedza u�ywana do interpretacji tekst�w wywodzi si� z czego�, o czym by�a mowa poprzednio. W gruncie rzeczy nie ma chyba powodu zaprzecza� temu, �e w przyk�adzie (7) odniesienie zaimka ona jest anaforyczne.

Drogi użytkowniku!

W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

 Tak, zgadzam siÄ™ na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu dopasowania treÅ›ci do moich potrzeb. PrzeczytaÅ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoÅ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

 Tak, zgadzam siÄ™ na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu personalizowania wyÅ›wietlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treÅ›ci marketingowych. PrzeczytaÅ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoÅ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.